Gadjo 3.0

Au, Laxmannagar, Chadi

22.06

3 wiochy na trasie Nagaur-Phalodi. Mialem jeszcze ochote na jakis skok w bok, bo od glownej trasy co jakis czas odchodza mniejsze, czesto nieutwardzone drozki, ale zrobilo sie troche goraco i troche badziewnie jesli chodzi o warunki do focenia. W Chadi sobie posiedzialem w jednej chalupce jak na zdjeciach sluchajac opowiesci starszego pana o deszcze, ktorego dlugo nie bylo i na ziemi, na ktorej kiedys cos uprawial dzis jest tylko piasek. I ze jest ogolnie bidnie. Tyle co zrozumialem z hindi.

Czesc tubylcow to tzw Bishnoi. Jak ktos nie ma ochoty jechac samemu to masa agencji organizuje wypady do takich wiosek.

Po drodze z ranca maszerowaly grupki kolorowo ubranych babek, gdyby nie to, ze niosly kilofy i nie bylo music bandu, mozna by pomyslec, ze to procesja weselna. Ale to nie procesja weselna tylko laski kopia w ziemi water tanki, ktore beda zbierac deszczowke z nadchodzacego monsunu, zeby przez nastepny rok ludzie mieli co pic.

Nie mam gdzie sie skryc przed upalem, w hotelu rownie goraco jak na dworze

Filed under: Uncategorized — Gadjo @ 16:19

Brak komentarzy

RSS :: TrackBack