Pod konsulatem Bangladeszu dziewcze jakies zapytalo sie mnie po polsku “Ktora godzina?” to stanalem i sie zaczalem zastanawiac skad wiem, zem z Polski. Ale dziewcze tez sie zaczelo zastanawiac i stwierdzilo, ze chyba jej sie jezyki pomylily i spytalo po angielsku. No ale w koncu sie dogadalismy i w tym samym czasie ruszamy w dzungle. Wiza ma byc gotowa w poniedzialek wieczorem, wiec niewykluczone, ze jeszcze tego samego dnia pojade. Koszt wizy – 800 rupii. A dla Japonczykow za friko, to niesprawiedliwe.
Na wczorajszej wieczornej imprezce integracyjnej na hotelowym tarasie dostalem namiary na ponoc fajne miejsce do focenia, wioska Jaria obok Dhanbadu, wiec zapisuje zeby nie zapomniec.
A po konsulacie nadszedl czas na kulture wysoka. Z przygodnie poznanym Izraelita wybralismy sie najpierw do Academy of Fine Arts z obrazkami, rzezbami i bardzo dobrymi fotami ludzi z grupy “Third eye”. Autorzy nawet byli obecni i mozna bylo osobiscie pasc im do stop. A potem rowniez bardzo kulturalny film “Japanese wife” Aparny Sen (rezyserowala rowniez swietny “Mr & Mrs Iyer”, a wczesniej splodzila Konkone Sen Sharme, ktora grala m.in. w prezydencie i w paru innych filmach, ktore byc moze sobie nabede, bo nie moglem w necie znalezc napisow). Muzeum za friko, film – 3,50PLN w porzadnym kinie. I to nie koniec imprez, bo od jutra na skwerku obok kina i muzeum zaczyna sie Kerala Festival z tancami, muzyka i innymi swawolami.
A to wszystko po to, zebym niebawem (ale jeszcze w Kalkucie) stoczyc sie na samo dno spoleczne, ale na razie jeszcze niewiadomo czy wyjdzie.
Jai hind.








Znasz dzisiejsze informacje o wypadku samolotu prezydenckiego?
Comment by Ela — 2010/04/10 @ 16:55
W katastrofie samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem zginęło 96 osób, w tym prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński (10 kwietnia 2010).
żródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Strona_główna
Comment by http://pl.wikipedia.org/ — 2010/04/10 @ 19:03