22.05
Zmiana planow, przed poludniem zdecydowalem, ze spadam, choc jeszcze nie wiem dokad. Wzialem autobus do Natore, godzine drogi od Rajshahi, i w trakcie jazdy zdecydowalem, ze trzeba grac agresywnie i brac busa do Barisalu. A ze wolalem nocny bus a w Natore bylem ok 13ej to czekalo mnie upojne 9h w malutkiej poczekalni Tuhin Exclusive gdzies na obrzezach miasta. Darowalem sobie autobus, ktory wlasnie odjezdzal, przyjechalbym co prawda po ciemnicy, ale jeszcze o znosnej godzinie.
Zeby sie nie zanudzic na smierc pojechalem sobie do domu przygodnie spotkanego kierowcy autobusu na trasie Rajshahi-Rangpur do pobliskiej wsi. W programie (poza poczestunkiem mango i zwiedzeniem paru rodzinnych domow) bylo tez szybkie objechanie okolic motorem (z 2 plecakami i 2 dodatkowymi pasazerami na pokladzie). Okolica bardzo fajna, koles sympatyczny, namiary spisane.
W Natore jest kilka hoteli w okolicach Tuhinowej poczekalni, a w Islamia Hotel jest superzarelko (choc shutki burta nie maja). To tak jakby ktos chcial wpasc.
Brak komentarzy
RSS :: TrackBack