Gadjo 3.0

Chitrakut

11.06

Poranna pobudka nie wyszla (czyt. pierwsza zrobiona fota dopiero o 7:08). Wybralem sie spacerkiem jakies 2km za miasto do pawzgorka z Hanuman costam. Na pawzgorku czekalo na mnie stado malpek, ktore byly grzeczne poki je focilem, ale jak chcialem im pokazac zdjecia to jedna zawarczala, wyszczerzyla kly i mnie wygonila.

A potem jakas inna wiocha, posiadowa w sklepiku i gadka szmatka w hindi (jeszcze cos pamietam mimo nieuzywania przez 2 miesiace) i powrot motorem do miasta z przygodnie poznanym doktorem. Wystarczylo pare km od turystycznego miejsca i znow mozna bylo poczuc sie troche jak w Bangladeszu. Jeszcze zeby tutejsze samosy byly rownie dobre to byloby klawo.

Filed under: Uncategorized — Gadjo @ 08:16

Brak komentarzy

RSS :: TrackBack